Rada Polityki Pieniężnej utrzymała wszystkie stopy procentowe na dotychczasowym poziomie podczas swojego czerwcowego posiedzenia. Takiej decyzji sprzyjał z pewnością majowy odczyt inflacji, który zaskoczył dużo niższą od oczekiwanej wartością. Jednocześnie w komunikacie obyło się bez zmian w najistotniejszych jego częściach.
Utrzymanie stóp bez zmian było szeroko oczekiwaną decyzją, z rynkowego punktu widzenia nie zmienia ona więc wiele. W komunikacie Rada odnotowała stopniowy wzrost cen surowców rolnych na światowych rynkach, czy rozdźwięk w danych o zatrudnieniu między sektorem przedsiębiorstw a BAEL. Fragmenty te stanowią jedynie odnotowanie faktów, nic więcej. W najważniejszej części komunikatu, dotyczącej ryzyk, nie dokonano żadnych zmian, co w naszej opinii sugeruje brak istotnej chęci do podwyżek stóp procentowych.
Inna sprawa to zmniejszenie ryzyka potrzeby takiego ruchu z uwagi na ostatnio optymistyczną serię informacji płynącą z frontu USA - Iran. Dodatkowo majowa inflacja, która dzięki niespodziewanie mocnemu spadkowi cen żywności okazała się dużo niższa od konsensusu, mogła także wlać więcej wiary w brak rozlewania się szoku energetycznego na szeroką część koszyka inflacyjnego. Ma to swoje odzwierciedlenie choćby w inflacji bazowej, która według naszych szacunków nie uległa wzrostowi w ubiegłym miesiącu i najpewniej pozostała w okolicy 3%.
Biorąc pod uwagę warunki konieczne, by podwyższyć stopy - w opinii prezesa Glapińskiego - majowa inflacja na pewno nie zwiększyła prawdopodobieństwa takiego zdarzenia. Przypominamy, że według prezesa inflacja musiałaby wzrosnąć do powyżej 3,5% oraz jednocześnie projekcja inflacyjna musiałaby pokazywać utrzymywanie się jej powyżej tego pułapu. Naszym zdaniem druga opcja nie jest bardzo prawdopodobna. Taką tezę budujemy na kilku obserwacjach jak niska dynamika wzrostu płac, relatywnie słaby popyt krajowy oraz względnie restrykcyjna polityka pieniężna w relacji do obecnej stopy inflacji (zgoła inny obraz w porównaniu do tego, który widzieliśmy w momencie wybuchu wojny w Ukrainie). W konsekwencji nie spodziewamy się żadnych ruchów na stopach w horyzoncie najbliższego roku.


