Posiedzenie Rezerwy Federalnej przyniosło nad wyraz jastrzębie sygnały względem oczekiwań. Wykres dot-plot wskazuje podział 50/50 między stabilizacją, a podwyżkami stop procentowych. Wciąż uważamy, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest stabilizacja stóp do końca roku.
Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym pułapie, zgodnie z konsensuem prognoz. Przedział dla stopy funduszy federalnych to w dalszym ciągu 3,5-3,75%.
Czerwcowy komunikat został istotnie skrócony – jego objętość jest blisko trzykrotnie mniejsza niż w kwietniu. Treść koncentruje się niemal wyłącznie na opisie bieżącej sytuacji gospodarczej, rezygnując z szerszego omówienia implikacji dla polityki pieniężnej. W mediach tak znaczące ograniczenie komunikatu wiązane jest z wcześniejszymi deklaracjami prezesa Warsha dotyczącymi uproszczenia sposobu komunikacji Fed. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że rezygnacja z elementów forward guidance to kompromis między rozbieżnymi ocenami członków Komitetu dotyczącymi dalszego kierunku polityki pieniężnej. Najistotniejszą zmianą względem kwietnia jest zniknięcie wyraźnej sugestii przyszłego luzowania polityki pieniężnej. Obecnie przekaz odzwierciedla raczej podział opinii wśród jego członków.
Taki rozdźwięk potwierdza również wykres dot plot. Liczba członków FOMC opowiadających się za podwyżką stóp procentowych w 2026. jest taka sama jak liczba zwolenników utrzymania ich na niezmienionym poziomie (po 9 osób). Jeszcze większe zróżnicowanie opinii widoczne jest w prognozach na 2027, gdzie aż ośmiu członków FOMC oczekuje dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. Warto podkreślić, że zestawienie nie obejmuje głosu prezesa Fed, który nie przestawił prognoz (jest przeciwny publikacji dot-plot). Jego deklarowane stanowisko pozostaje bardziej gołębie niż wskazuje mediana oczekiwań. Główną przesłanką dla bardziej jastrzębich prognoz dotyczących stóp procentowych są wyższe oczekiwania inflacyjne. Mediana prognoz inflacji PCE wzrosła z 2,7% do 3,6% w 2026 oraz z 2,2% do 2,3% w 2027. Z kolei mediana prognoz inflacji bazowej PCE została podniesiona z 2,7% do 3,3% w 2026 oraz z 2,2% do 2,5% w 2027. Jednocześnie prognozy wzrostu PKB i stopy bezrobocia pozostały praktycznie niezmienione.
Podczas konferencji prasowej nowy prezes Fed K.Warsh zapowiedział powołanie 5 zespołów analitycznych dotyczących: 1) komunikacji Fed, 2) polityk zarządzania bilansem banku, 3) oceny wykorzystania nowych źródeł danych, 4) analiz produktywności oraz zatrudnienia 5) oceny instytucjonalnego frameworku celu inflacyjnego. Zdecydowana większość pytań podczas konferencji dedykowana była celom jakie przyświecać mają zespołom - jednak odpowiedzi wskazywały głownie, że z ocenami trzeba poczekać na faktyczne wyniki działań analitycznych.
Pytania dotyczące stricte polityki pieniężnej koncentrowały się przede wszystkim na ograniczeniu forward guidance oraz potencjalnych efektach drugiej rundy wynikających z konfliktu z Iranem. Odnosząc się do kwestii komunikacji, prezes Fed wskazał, że w obecnych warunkach trudno byłoby formułować wiarygodne deklaracje dotyczące przyszłej ścieżki polityki pieniężnej. W odniesieniu do perspektyw inflacji K. Warsh podkreślił, że zapobieganie efektom drugiej rundy pozostaje jednym z głównych priorytetów członków FOMC i będzie przedmiotem dyskusji na kolejnych posiedzeniach.
Po jastrzębich sygnałach z Fed, rynek wycenia istotne szanse na podwyżkę stóp procentowych do końca roku. Zgodnie z monitorem CME FedWatch kontrakty terminowe jako najbardziej prawdopodobny scenariusz implikują przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,75–4,00% w grudniu (38% prawdopodobieństwa), następnie wzrost stóp do 4,00–4,25% (33%). Takie oceny wydają nam się jednak zbyt agresywne - wraz z porozumieniem między USA i Iranem skutki szoku energetycznego powinny być mniej dotkliwe niż te jakich obecnie oczekują członkowie FOMC. Dlatego dalej pozostajemy na stanowisku, że stopy procentowe pozostaną stabilne do końca roku, a w 2027 bardziej prawdopodobna jest obniżka.
