Podczas grudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej padły sugestie, że przed nami przerwa w obniżaniu stóp procentowych. Dlatego brak zmian podczas wczoraj nie powininien dziwić (wciąż 4%). Naszym zdaniem pauza nie potrwa długo - nie pozwoli na to coraz niższa inflacja.
RPP utrzymała wszystkie stopy na dotychczasowym poziomie - stopa referencyjna jest równa 4%. Sama decyzja nie była zaskoczeniem. Potencjalnie ciekawszym punktem mógł być komunikat, niemniej nie odnajdujemy w nim wielu modyfikacji.
W kontekście opisu danych makroekonomicznych możemy odnotować fakt, że RPP oczekuje stabilizacji tempa wzrostu PKB w IV kw. 2025. Nie jest to dla nas zaskoczeniem - nasze prognozy wskazują na lekkie przyśpieszenie, ale tu o dziesiąte części nie ma co kruszyć kopii. Nieco ciekawsza zmiana pojawiła się w kontekście opisu perspektyw inflacji. W grudniu wśród czynników ryzyka wymieniane było "ożywienie popytu w gospodarcze". W styczniu do tego zwrotu dodano "oczekiwane". Co to może oznaczać? Być może RPP wcale nie jest pewna, że środki unijne mocno pchną inwestycje w kolejnych kwartałach, co skutkowałoby szybszym wzrostem PKB. Takie nastawienie wspiera prognozy dalszych obniżek stóp, zwłaszcza przy antycypowanym profilu inflacji. Spodziewamy się jednak, że ewentualne zaskoczenia w górę po stronie aktywności gosp. nie powinny odgrywać dużej roli - dla RPP bardziej istotna będzie inflacja.
Co dalej? O ile prezes Glapiński nie powie czegoś szokującego podczas dzisiejszej konferencji prasowej, w lutym oczekujemy również utrzymania stóp bez zmian. Częściowo, przynajmniej w opinii samej Rady, może być to podyktowane kalendarzem publikacji inflacji na początku roku. Przypominamy, że wstępne dane o styczniowej CPI pojawią się w połowie lutego, czyli już po dacie kolejnego posiedzenia (3-4). Będąc konsekwentnym ciężko oczekiwać, że między styczniem, a lutym coś zmieni się w odczuciach członków RPP.
Obraz zmieni się jednak diametralnie w marcu. Do tego czasu poznamy inflację za styczeń a lutowa będzie w dużej skali wyliczalna (z dokładnością do rewizji koszyka). Możemy opaść na poziom około 2%. W marcu czeka nas również mocna korekta projekcji inflacyjnej. W listopadzie analitycy NBP przewidywali, że średnia inflacja w I kwartale 2026 wyniesie 2,9%. Według naszych prognoz wartość ta będzie raczej zbliżona do 2%. W takim układzie sądzimy, że Rada obetnie stopy o kolejne 25pb właśnie w marcu. Następnie (bez zmian) oczekujemy tej samej skali obniżek w każdym kwartale. W efekcie stopę docelową widzimy na poziomie 3%.
