Niespodzianki podczas majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej nie było, a stopy procentowe zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie. Jednocześnie komunikat nie zawierał sygnałów, które implikowałaby jakąkolwiek zmianę w kursie polityki monetarnej w najbliższym czasie. W związku z wysokim stopniem niepewności Rada pozostaje w trybie wait&see.
Po majowym posiedzeniu stopa referencyjna w dalszym ciągu wynosi 3,75%. Komunikat nie wniósł nowych informacji, a jedynie ograniczył się do podkreślenia wysokiego stopnia niepewności oraz faktu, że inflacja bazowa najprawdopodobniej wzrosła w kwietniu. To ważna kwestia, gdyż potencjalnie sygnalizuje łatwość sektora przedsiębiorstw w przerzucaniu wyższych kosztów na konsumentów. Z drugiej strony nie znamy jeszcze struktury inflacji bazowej i nie można wykluczać, że za wzrost odpowiadały czynniki jednorazowe.
Być może dzisiejsza konferencja prasowa prezesa Glapińskiego wyśle nieco więcej sygnałów w stronę uczestników rynku. Będzie ona tym bardziej istotna, gdyż wczoraj z USA napłynęły pozytywne informacje, jakoby obydwie strony konfliktu były bliskie podpisania porozumienia kończącego wojnę. Zważywszy jednak na wiele zwrotów w jedną i drugą stronę, jakich doświadczyliśmy dotychczas, traktujemy wczorajsze zapowiedzi z pewnym dystansem. Prezes Glapiński będzie miał jednak szansę wyrazić swoją ocenę sytuacji.
W naszym bazowym scenariuszu podtrzymujemy brak zmian kosztu pieniądza, a uwaga z biegiem czasu kieruje się w stronę lipcowej projekcji, która pozwoli ocenić wpływ wojny na zmienne makro. Jednocześnie chcemy wskazać, iż w dalszym ciągu istnieje pewne prawdopodobieństwo podwyżki stóp o ile konflikt będzie przedłużał się, a ceny energii pozostaną na wysokich pułapach. Dodatkowym ryzykiem jest potencjalne szybkie rozlewanie się szoku na bazową część koszyka inflacyjnego.
