Rezerwa Federalna utrzyma stopy bez zmian na najbliższych posiedzeniach. Wewnątrz komitetu narastają spore rozbieżności, co do dalszego kursu polityki pieniężnej. Wciąż jednak długoterminowo bardziej prawdopodobne są obniżki stóp.
Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym pułapie, zgodnie z tym czego oczekiwali uczestnicy rynku. Przedział dla stopy funduszy federalnych to w dalszym ciągu 3,5-3,75%.
W kwietniowym komunikacie, podobnie jak miesiąc wcześniej, kluczowe znaczenie miały informacje o obiekcjach zgłaszanych wobec decyzji oraz treści samego dokumentu. Tak jak poprzednio, S. Miran wskazał, że FOMC powinien kontynuować obniżki stóp procentowych o 25 pb. Jednocześnie w łonie komitetu pojawiła się grupa trzech osób opowiadających się za usunięciem z komunikacji zapisu o obniżkach stóp jako docelowym kierunku polityki pieniężnej (tzw. easing bias). Należy zauważyć, że sam komunikat do tej pory był dość wyważony - w zasadzie jedno zdanie mogło sugerować kontynuacje luzowania (In considering the extent and timing of additional adjustments to the target range - słowa additional i timing sugerują luzowanie).
Co mówią nam głosy sprzeciwu? Dwie prezeski – B. Hammack oraz L. Logan – należą do bardziej jastrzębiego skrzydła FOMC i w obecnych warunkach prawdopodobnie byłyby skłonne poprzeć nawet podwyżki stóp procentowych. Mniej jednoznaczne wydaje się natomiast stanowisko trzeciego prezesa regionalnego Fed, N. Kashkariego, który dotychczas uchodził za przedstawiciela tzw. gołębiego skrzydła. Taki układ głosów sugeruje, że mediana poglądów w FOMC przesuwa się coraz wyraźniej w kierunku scenariusza zakładającego brak dalszych obniżek stóp procentowych.
Treść konferencji prasowej prezesa Fed była w dużej mierze skoncentrowana na procesie zmiany prezesa oraz dalszej roli J. Powella. Ustępujący szef Fed zapowiedział, że pozostanie w Radzie Prezesów, co w praktyce uniemożliwi prezydentowi utrzymanie S. Mirana w składzie FOMC - na jego miejsce wybrany zostanie przyszły prezes Fed K.Warsh. Jednocześnie zadeklarował, że nie zamierza aktywnie angażować się w działalność medialną.
W zakresie polityki pieniężnej prezes Fed wskazał, że działania banku centralnego powinny pozostać lekko restrykcyjne lub co najwyżej neutralne. Taki obraz sugeruje ograniczoną przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych — ich obecny poziom jest zbliżony do szacowanej stopy naturalnej, która według Powella powinna mieścić się w przedziale 3–4%. Prezes Fed podkreślał również, że przedłużający się konflikt w Iranie stanowi mniejsze zagrożenie dla inflacji w USA niż w Europie czy Azji, bagatelizując jednocześnie ryzyka istotnego spowolnienia konsumpcji oraz pogorszenia sytuacji na rynku pracy.
Wczorajsze posiedzenie sugeruje, że do końca roku ciężko będzie o obniżkę stóp. Tym samym musimy zrewidować prognozy obniżki stóp we wrześniu. Wydźwięk komunikatu i konferencji, naszym zdaniem, wskazuje, ze Fed będzie dłużej zwlekać z kolejnymi ruchami - najbardziej prawdopodobny jest powrót do luzowania w 2027. Rynek jako główny scenariusz wycenia brak zmian stóp procentowych do końca roku. Wraz z nowym rokiem implikowane szanse na obniżkę stóp według CME FedWatch jest znikoma (około 3% prawdopodobieństwo), a bardziej prawdopodobne są podwyżki stóp (25% szanse).
