Po wybuchu wojny w Iranie wiosną tego roku banki centralne przyjęły odmienne strategie. Najbardziej aktywny okazał się Europejski Bank Centralny, który już w czerwcu zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych. Bardziej pragmatycznie podeszła do sprawy Rezerwa Federalna – długo zwlekała z podjęciem decyzji, ale ostatecznie również podniosła koszt pieniądza. Być może spora w tym zasługa nowego szefa Warsha, który cel inflacyjny zdaje się traktować w sposób dosłowny. Najbardziej gołębią postawę przyjął NBP, choć naszym zdaniem ten stan wkrótce ulegnie zmianie, dlatego w poniższej analizie sprawdzamy, jak na te zróżnicowane ruchy reaguje rynek i co aktualnie wycenia w kwestii przyszłych stóp procentowych oraz inflacji.





