Napływ inwestycji zagranicznych do Polski mocno spowolnił od 2024 r. Wyraźnie rzuca się to w oczy, zwłaszcza w zestawieniu z boomem 2022-2023. Czy to już koniec przygody z inwestorami zagranicznymi? Czy to wynik nagłego spadku atrakcyjności Polski, czy w grę wchodzą inne czynniki. W tej odsłonie teksu o bezpośrednich inwestycjach zagranicznych zanurzamy się w to głębiej. Obraz nie wygląda źle, ale nie jest też jednoznacznie różowy. Zanim – drogi czytelniku – zanurzysz się w analizę pamiętaj, że w przypadku FDI dysponujemy danymi łącznie o słabej jakości i dużym opóźnieniu publikacji.
* Kilka dni temu opublikowaliśmy już tekst o FDI (link). Nacisk położony był w nim jednak bardziej na opisową stronę mechanizmów przepływu, ze szczególnym uwzględnieniem dotychczasowej struktury w 3 wymiarach: geograficznym, kompozycyjnym i branżowym. Być może część czytelników może czuć się zawiedziona, że nie odpowiedzieliśmy na niezadane pytanie: „Dlaczego zaobserwowaliśmy w 2024 roku tak duży spadek napływu?”. Ten tekst domyka tę lukę.





